Sunday, 29 August 2010

Wlasnie ona zakrywa me serce oddalajac mnie od Ciebie i powodujac, ze wole zyc sama teskniac za Toba... To wszystko dla ciebie i przez ciebie, mysle tylko jak zakonczyc sen, chce odejsc zlapac kogos za milosci dlon, lecz nie moge, bo ciagle czuje... Ale ze to moja wlasna, osobista, smutna sprawa wiec zostawie ja dla siebie. Spleceni soba zapadajac sie w siebie, jeszcze bardziej i bardziej, zespoleni, az do spelnienia, do nicosci, tej zapamietanej z dziecinstwa lekkosci. I tutaj, mimo problemow Nutrii ze zwleczeniem sie z lozka, wszystko poszlo tak jak trzeba...
Bo wszystko jest wazniejsze ode mnie, bo kazdy jest jak cos chce. Kazdy czasem czuje sie podlamany psychicznie.
Dlugo nie moglas sie zdecydowac, az w koncu postanowilas zalozyc Twoja ulubiona czarna sukienke, w ktorej wygladalas niwiarygodnie upiornie. Stala przed Toba i usmiechala sie. Pozegnaliscie sie, szybko popedzilas do domu by wymyslic jakis olsniewajacy stroj na wasza randke. Ty zdecydowalas sie zamowic kurczak i pieczonego bociana. W nocy dlugo nie moglas zasnac. Zamknalem sie w rytmie, nasladuje piekno, udaje poezje, a to przeciez nie tak - nie chce pisac o Niej w sposob sztuczny, plaski. Udaje, ze nie slysze szczekania nozyc nad glowa mezczyzny gdzies w glebi salonu. Tu gdzies jest niebo.

2 comments:

  1. clicked & following!

    http://in-the-back.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. this is relevant to my interests...

    Just stopping by to show you some support ;)

    ReplyDelete